Lifestyle, Makijaż, Pielęgnacja, Włosy i Paznokcie

Ulubieńcy Sierpnia 2018

Ulubieńcy Sierpnia 2018

Sierpień jak i lipiec spędziłam w domu, a w zasadzie w pracy jak się dłużej zastanowię. Absolutnie nie przeszkodziło mi to jednak w testach całkiem sporej ilości nowych kosmetyków, spośród których znaczna część wypadła doskonale i trafiła do wpisu: Ulubieńcy Sierpnia 2018 .

Ulubieńcy Sierpnia 2018


Kosmetyczni Ulubieńcy Sierpnia

 

Sierpień to już kolejny miesiąc z cyklu „sprawdzam, które produkty mineralne są najlepsze„. Tym razem zdecydowanie na uwagę zasłużyła marka Clare Blanc ze swoim doskonałym jakościowo podkładem i idealnie wyważonym kolorystycznie bronzerem. Produkty idealnie i niezwykle naturalnie scalają się ze skórą dając obraz perfekcyjnej cery bez  efektu maski. Do ostatecznego wykończenia makijażu użyj  kapkę różu, który otuli policzki dyskretnym woalem koloru. Koniecznie spróbujcie.

 

Wśród palet cieni znalazłam 2 kompakty wymagające wspomnienia. Zapoznaj się z neutralną, totalnie uniwersalną paletą cieni Tarte Cosmetics Aspyn Ovard, która na pierwszy rzut oka wygląda zupełnie zwyczajnie, a jednak ma w sobie to coś co powoduje, że sięgam po nią każdego ranka gdy nie testuję nowości. Fenty Moroccan Spice Eyeshadow Palette to nowość od Rihanny, która posiada odcienie ciepłe jak i chłodne o różnym wykończeniu co czyni z niej produkt kompletny i wystarczający do zrobienia zarówno spokojnych dziennych makijaży jak i wieczorowych, szalonych look’ów. Cienie są świetnej jakości i doskonale harmonizują ze sobą.

 

Sierpień  miesiącem bronzerów. O tak! Sama nie wiem, czy bardziej odpowiada mi ten od Marc Jacobs Tan-Tastic, który jest totalnym hitem w urodowym świecie, , czy przepięknie tłoczony bronzer Gurelain Terracotta Sous Les Palmiers. Niestety oby dwa produkty należą do serii limitowanej, więc jeśli macie tylko możliwość kupujcie od razu, bo efekt jaki dają to skóra przepięknie muśnięta słońcem o jakiej marzy każda z nas.

 

 

Jak rozświetlenie to tylko  z Farsali Jelly Beamktórego wygląd może nie zachwyca, bo to taka dziwaczna galaretka, ale za to efekt końcowy jest niewiarygodny. Lustrzany, wielowymiarowy, przepięknie odbijający światło bez nadmiernego podkreślenia tekstury skóry to prawdziwe marzenie dla prawdziwych fanek błysku. W duecie z lekkim, rozświetlającym i nieźle kryjącym kremem CC Armani Prima robią całą robotę. Jeśli dorzucisz do tego nietuzinkowy, niezwykle luksusowy błysk na powiekach, który osiągniesz przy użyciu Bobbi Brown Luxe Rich Sparkle Eyeshadow w kolorze Moonstone, nic więcej do szczęścia potrzebne Ci nie będzie. Gwarantuję! Efekt WOW murowany.

 

 

Pielęgnacja zdominowana została niewątpliwie prze urządzenie Foreo UFO, nad którym zachwycać mogę się bez końca. To w jaki sposób zmienił się wymiar i efekty mojej pielęgnacji przeszło moje wyobrażenie. Wygładzona, właściwie nawilżona skóra towarzyszy mi każdego dnia, a cięższe pokłady odeszły w zapomnienie. Maseczkę Skinfood Bitter Green lubię nakładać przed zabiegiem z urządzeniem UFO gdyż świetnie przygotowuje ona cerę, do kolejnych etapów pielęgnacji poprzez, dogłębne, aczkolwiek nadal delikatne jej oczyszczenie.

W sierpniu sporo eksperymentowałam z kolorem włosów dryfując od różu po fiolet, a wszystko to udało się za pomocą koloryzujących masek Maria Nila w kolorze Pink Pop oraz Vivid Violet. Wegańskie, naturalne składy, intensywne kolory bez niszczenia włosów są wszystkim tym czego potrzebuję chcąc czasowo pobawić się kolorem. Odcień utrzymuje się do kilku myć, w całości wypłukuje się po pewnym czasie. Bez obawy nie zostaje nawet ślad! W przerwach nałóż maskę ANWEN kiełki przenicy, a nie poznasz kondycji swoich włosów!

 

Ostatnie tygodnie upłynęły mi również pod znakiem eksperymentów z samoopalaniem, które zakończyły się pełnym zwycięstwem. Znalazłam dwa produkty, które nadają skórze przepiękny odcień zdrowej opalenizny beż żółtych czy pomarańczowych tonów. Aplikowane nawet przez takiego laikia za jakiego się uważam, nie pozostawiły smug, a ja wyglądałam jak po długim wypoczynku na Hawajach (nie zapominamy w tym miejscu, że urlop tego roku mnie nie obowiązuje). I w tym miejscu polecam wam z pełną odpowiedzialnością St.Tropez Self Tan Purityktóry jest produktem na bazie wody zawierającym naturalne, bezpieczne składniki. Na twarz natomiast nakładaj Collistar Face Magic Drops i ciesz się złotą, równomierną, opalenizną w mniej niż godzinę! Produkt niezwykle wydajny, oleisty i prosty w aplikacji. Voila efekt gotowy.


Niekosmetyczni Ulubieńcy Sierpnia

 

Tous nadal króluje na salonach, tym razem w wersji bardzo delikatnego naszyjnika Super Power z kolorowymi kamieniami, który idealnie ożywia każdą stylizację. Całości dopełniają delikatne kółeczka Huggie ze sklepu Orelia, które pozwalają na różne kombinacje prezentując się niezwykle delikatnie, a zarazem elegancko.

Zważywszy na 50% przeceny w Ecco, nie omieszkałam zakupić pastelowych pudrowo-różowych trampek Soft 8 Ladies , które pasują mi absolutnie do wszystkiego, są bardzo wygodne i najchętniej nie ściągałabym ich z nóg.

 

Ostatnim ulubieńcem będzie saga „Kwiat Paproci” Katarzyny Bereniki Miszczuk, która wciągnęła mnie tak bardzo, że trudno mi było się od niej oderwać. Gdy nie miałam czasu czytać, natychmiast przerzucałam się na audiobooki. Akcja w alternatywnej współczesności, w której Mieszko I nie przyjął chrztu, a po świecie chodzą słowiańscy bogowie i upiry? Przyznajcie same, zapowiada się ciekawie. A no i jeszcze miłość, bo bez niej dobrej książki przecież nie ma.



Sierpniowe kosmetyki niewarte swojej ceny

 

W kategorii tej znalazły się 3 palety cieni. Pierwsza z nich Thirsty Palette chociaż totalnie zachwyca metalikami, to maty w niej zawarte kompletnie mnie rozczarowały. Cienie brzydko się łączyły i traciły pigment podczas blendowania.
Tune D-Dur to całkiem przyzwoita paleta z kilkoma minusami, którymi są słaba jakość kilku matów, nieobecność jasnego cienia rozświetlającego oraz brak lusterka. Nie zrozumcie mnie żle, to nadal dobra paleta, ale nie w takiej cenie.

Norvina Eyeshadow Palette zarówno pod względem jakości jaki i pracy z kompaktem nie mam się do czego przyczepić. Znalazła się ona w tej grupie tylko ze względu na to, że nie wywołała we mnie efektu WOW. Makijaż wyszedł poprawnie, aczkolwiek całości czegoś brakowało.

 

Koniecznie napisz mi co wpadło Ci w oko z moich propozycji, a może dorzuć coś od siebie?

Jeffree Starr Thirsty Palette Recenzja

TUNE The (D)-dur Eyeshadow Palette

 

 

Norvina Eye Shadow Palette


ULUBIEŃCY SIERPNIA 2018

 

 

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Cześć jestem Claudia i kocham życie! Zostań ze mną dłużej, poznajmy się, to właśnie Ty jesteś moją największą inspiracją do towrzenia tego bloga.