Ulubieńcy marca 2020

Kosmetyczni ulubieńcy marca 2020

W marcu testowałam zdecydowanie mniejszą ilość kosmetyków kolorowych niż miałam to w zwyczaju. Ogólny przesyt i nadmiar dał mi się we znaki.  Zatem zgodnie z postanowieniami na 2020 rok zakupy mocno selekcjonowałam i w większym stopniu skupiałam się na składzie kosmetyków jak i ich unikatowości. Przestałam również kupować produkty testowane na zwierzętach, pozostały tylko zapasy. Z tego powodu w dzisiejszym wpisie będzie kilka mocno sprawdzonych kosmetyków, które spokojnie mogę Ci polecić.

Kosmetyczni ulubieńcy marca 2020

Kosmetyczni ulubieńcy marca 2020

 

 

Nietypowo jak dla mnie zacznę od pielęgnacji, a tutaj tytuł pierwszeństwa przyznaję peelingowi enzymatycznemu Drunk Elephant T.L.C. Sukari Babyfacial, który istotnie wpłynął na kondycję mojej skóry. Wygładzona o zwężonych porach  z mniejszą ilością przebarwień cieszy mnie każdego dnia. Zdecydowanie mam w planach wypróbować większą ilość kosmetyków tej marki [ recenzja ].

 

Wśród licznych palet cieni polubiłam się z Illamasqua Nude Collection Unveiled Artistry Palette, która posiada idealnie dobrane kolory zarówno do dziennych jak i wieczorowych makijaży. Harmonizujące i bezpieczne, składają się na rewelacyjnie upiększający kompakt, który będzie pasował większości na nas [recenzja ]

 

Zdecydowanie na uwagę zasługuje kolejna paleta, tym razem z edycji walentynkowej- Natasha Denona Love Palette, Jest to cudowne zestawienie przepięknych odcieni z tonem różu w tle. Jakość fenomenalna, charakterystyczna dla marki i olbrzymia przyjemność z używania sprawiły, że na prawdę się polubiłyśmy [ recenzja ].

 

Too Faced Born This Way The Natural Nudes to najnowsze dziecko marki. Zestawienie neutrane, podstawowe, ale zwyczajnie przepiękne. Zarówno odcienie matowe jak i te z błyskiem mają fenomenalną jakość w której się totalnie zakochałam [ recenzja ] .

 

Stało się. W końcu odpowiednio doceniłam rewelacyjny puder jakim jest kultowy La Mer The Powder, który wprawdzie na początku naszej znajomości nie zachwycił mnie aż tak, za to teraz jestem zachwycona. Nie matowi, nie suszy, nie postarza, a przy tym doskonale utrwala podkład i korektor pod okiem. Zdecydowanie obok Hourglass Veil stał się moim absolutnym ulubieńcem [ recenzja ].

RMS Beauty Luminizer X Quad jest paletą 4 kremowych rozświetlaczy, które dają  mokry efekt końcowy. Formuła ślicznie scala się ze skórą, niezależnie czy zaaplikujesz ja na puder czy bezpośrednio na podkład [ recenzja ].

Pudry rozświetlające Honest Beauty Luminizing Glow Powder to kolejny strzał w 10. Jaśniejszego używam jako pudru wykończeniowego, zaś ciemniejszy służy mi do ocieplania rysów twarzy. Cera zyskuje na promienności i ulega optycznemu wygładzeniu. Nie wspomnę o dobrym składzie na który tak duży nacisk kładzie założycielka marki Jessica Alba [ recenzja ].

➖ TUTAJ KUPISZ MOICH ULUBIEŃCÓW MARCA ➖
honest coz róż
too faced
love palette
rms
the powder
illamasqua
honest coz róż
too faced
love palette
rms
the powder
illamasqua
honest coz róż
too faced
love palette
rms
the powder
illamasqua

Niekosmetyczni ulubieńcy marca 2020

Urządzenie do stylizacji Dyson Airwrap to mój osobisty game changer. O ile łatwiejsza i zdrowsza dla moich włosów stała się codzienna stylizacja to czapki z głów. Dołączone końcówki pozwalają na stworzenie całej masy fryzur, które są miękkie, niewymuszone i co najważniejsze powstają dużo szybciej niż przy użyciu innych narzędzi. Kocham! Wiele stylizacji możesz oglądać na moim INSTAGRAMIE .

 

Drewniane biurko. Nie mogę o nim nie wspomnieć. Surowe, minimalistyczne i jakże piękne! Dokładnie możesz je obejrzeć we vlogu w którym pokazuję metamorfozę mojego miejsca do pracy. Prawdziwy mój hygge-style.