Recenzja – Puder Mineralny Lily Lolo Flawless Silk + pomadka Without A Stitch – by @ala_miko #DELICIOUSCOMMUNITY

Recenzja – Puder Mineralny Lily Lolo Flawless Silk + pomadka Without A Stitch – by @ala_miko  #DELICIOUSCOMMUNITY

 

 

 

➖Recenzja Puder Mineralny Lily Lolo Flawless Silk ➖

Kosmetykami naturalnymi interesuję się już od dawna. Od kilku lat przerzuciłam się tylko na naturalną pielęgnację. Kosmetyki mineralne są mi znane i bardzo przeze mnie lubiane. Używałam już produkty różnych marek, również LILY LOLO. 

Puder mineralny tej marki FLAWLESS SILK zrobił na mnie duże wrażenie. Spełnia wszystkie moje oczekiwania. Traktuję go jako utrwalenie i wykończenie makijażu, czyli tak jak opisuje go producent.
Nie zachowuje się jak podkład. Dla mnie jest słabo kryjący, ale to nie wada. Nawet po delikatnym przypudrowaniu pozostawia delikatną, rozświetloną poświatę, jednak nie wygląda jak rozświetlacz. Nie jest to tafla czy błysk brokatu. Na twarzy wygląda jak naturalny blask zdrowej, wypoczętej cery. Nadaje promienisty wygląd.
W mojej kosmetyczce brakowało takiego produktu. Posiadam korektor i podkład matujący innej marki, a puder FLAWLESS SILK od LILY LOLO, świetnie dopełnia mój makijaż. Używam go na co dzień i na specjalne okazje. Radzi sobie nawet trudnymi warunkami atmosferycznymi. 

Jestem bardzo zadowolona. 

 

 

 

➖Wegańska pomadka Lilly Lolo Without A Stitch➖

Pomadka  LILY LOLO WITHOUT A STITCH wygląda bardzo naturalnie na ustach. W użyciu jest bardzo aksamitna i nie posiada żadnego smaku, ani zapachu, co jest dla mnie bardzo istotne. Doskonale się nakłada i sunie podczas aplikacji. Nie wysusza ust, a co ważniejsze dzięki składnikom w niej zawartym, pielęgnuje i nawilża usta. Przyczyniają się do tego olej arganowy, olej słonecznikowy oraz olej z pestek winogron. Trzeba również wspomnieć, że wszystkie pomadki z kolekcji Hothing to Hide, którą tworzy 6 odcieni, w tym WITHOUT A STITCH, to pomadki wegańskie i w ich składzie nie ma składników odzwierzęcych, np. lanoliny. 

To co mnie najbardziej w niej urzekło to kolor. Mimo, że nie wygląda zniewalająco w opakowaniu, to kolor, jest bardzo zbliżony do naturalnego koloru moich ust, tylko trochę ciemniejszy, co pozwala mi na podbicie kolorytu, a nawet na optyczne ich powiększenie przez nieco większy obrys ust. Pozwala na to również fakt, że pomadką WITHOUT A STITCH można budować krycie od półtransparentnego, nawet do mocnego. 

Zaskakujące było dla mnie, że pomadka mimo swych naturalnych właściwości, bardzo ładnie się ściera i zjada. Nie występuje przy jej użyciu efekt przemieszczania się koloru, a po jedzeniu i piciu nie zostaje sam kontur na ustach, wręcz nie widać miejsca ztarcia. Może to być efekt doskonałego doboru koloru, ale sądzę, że to właściwości wszystkich pomadek LILY LOLO. 

 

Nie jest to pomadka zastygająca pozostająca na ustach cały dzień, ale to oczywiste, bo żadna naturalna pomadka tego nie robi. Mimo tego i tak uważam, że utrzymuje się długo, a dodatkowo dzięki naturalnym właściwością pielęgnuje moje usta. W okresie zimowym będę jej używać również koko pomadki ochronnej.  

 

 

 

⭐️ SPRAWDŹ RÓWNIEŻ: Recenzja Lily Lolo by Delicious Beauty⭐️

 

 

 

 by @ala_miko