Naturalne Kosmetyki, Pielęgnacja

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask, maseczka enzymatyczna z dyni

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

Dotychczas na moim blogu nie pisałam nic na temat produktów do pielęgnacji skóry marki PETER THOMAS ROTH, co z mojejstrony można uznać za duże przeoczenie, ponieważ są one doskonałe jakościowo, i mają świetny skład. Dziś, nadrabiając zaległości zrecenzuję Wam jedną z lepszych maseczek oczyszczających jakich kiedykolwiek próbowałam, a mowa tutaj o PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask. Produktu używam regularnie od wielu miesięcy, i jestem absolutnie zachwycona efektami jakie widzę na mojej skórze.

 

RECENZJA PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

Produkt “Peter Thomas Roth Pumpkin Enzyme Mask” jest enzymatyczną maseczką na bazie wyciągu z dyni, o silnie regenerujących i oczyszczających właściwościach. W swoim składzie, jak i sama nazwa wskazuje zawiera enzymy z dyni intensywnie złuszczające naskórek, kwasy AHA potęgujące efekt eksfoliacyjny oraz tlenek aluminium o działaniu wygładzającym. Produkt przeznaczony jest do wszystkich typów skóry.

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

Maseczka znajduje się w dość dużych rozmiarów zakręcanym plastikowym słoiczku. Ma  gęstą, żelowo-galaretowatą formułę, z zawieszonymi drobinkami. Zapach maski jest dość delikatny, ale wyraźnie wyczuwalny.

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

Stosowanie

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

Maskę PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask, stosuję dwa razy w tygodniu. Nadmienię tylko, że na początku zaczęłam pielęgnację od nakładania jej jeden raz na 7 dni, celem przyzwyczajenia skóry.
Produkt nakładam mokrymi opuszkami palców, po wcześniejszym umyciu twarzy. Przez pierwszą minutę wykonuję delikatny masaż, co pozwala zadziałać zawartemu w składzie tlenkowi aluminium, a następnie pozostawiam produkt na twarzy przez około 7 minut, dając szansę dyni na zdziałanie cudów. Tutaj podobnie jak z początkową częstotliwością nakładania maski, zaczęłam od stosowania jej przez 3 minuty, regularnie wydłużając czas pozostawienia produktu na skórze. Początkowo po rozprowadzeniu odczuwam delikatne mrowienie i pieczenie, które po niedługim czasie ustępuje. W kolejnym kroku, zmywam pozostałości letnią wodą i delikatnie wycieram twarz.
Natychmiastowo po zastosowaniu skóra staje się odświeżona, gładsza, wyraźnie oczyszczona i napięta. Początkowo może być lekko podrażniona i zaczerwieniona, jednak bardzo szybko się “uspokaja” po nałożeniu kremu nawilżającego. Maseczka doskonale przygotowuje cerę do kolejnych kroków pielęgnacji.

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

Efekty stosowania maseczki Peter Thomas Roth z enzymami z dyni

 

Regularne stosowanie produktu, przyniosło mojej skórze nieocenione efekty. Dawno zapomniałam co to znaczy wysyp niedoskonałości. Cera jest gładsza, bardziej napięta, a przebarwienia uległy redukcji. Pierwsze efekty widoczne są w zasadzie od razu po pierwszym użyciu, niemniej jednak potęgują się one z każdym kolejnym zastosowaniem.

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

 opinia PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask

 

 

Podsumowując “maseczka enzymatyczna z dyni” marki Peter Thomas Roth, okazała się strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o pielęgnację mojej kapryśnej skóry. Myślę, że produkt sprawdzi się doskonale u właścicielek skóry tłustej, mieszanej, skłonnej do niedoskonałości. Korzystne efekty na pewno zauważą również kobiety posiadające przebarwienia, które stopniowo zaczną blednąć. Natomiast dziewczyny z suchą i wrażliwą skórą powinny uważać, gdyż dość silne właściwości złuszczające maski, mogą ją dodatkowo podrażnić. Z całą pewnością należałoby skrócić czas pozostawiania produktu na skórze jak i zmnienjszyć częstotliwość nakładania. Jednym słowem polecam!

 

Maska PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask, do kupienia tutaj.

 

Wybrałaś już swoją ulubioną maseczkę ujędrniającą? Zapraszam Cię do zapoznania się z moim “świętym Graalem” pielęgnacji przeciwstarzeniowej, mianowicie maseczką EISENBERG Masque Tenseur Remodelant, o której możesz przeczytać tutaj.

 

 

Jaka jest Twoja ulubiona maska? Napisz chętnie wypróbuje!

Podsumowanie
Data przeglądu
Recenzowany przedmiot
PETER THOMAS ROTH Pumpkin Enzyme Mask
Ocena autora
51star1star1star1star1star
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Cześć jestem Claudia i kocham życie! Zostań ze mną dłużej, poznajmy się, to właśnie Ty jesteś moją największą inspiracją do towrzenia tego bloga.