Makijaż, Naturalne Kosmetyki

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette | Niech dzieje się magia

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Niech dzieje się magia z nową paletą cudownie kremowych cieni Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette. Wzbogacona w glinkę z amazońskiej dżungli i witaminę E, hybrydowa formuła daje niepowtarzalny efekt na powiekach i skraca czas blendowania o połowę. Cóż przynajmniej tak podaje producent, a jak jest naprawdę? Przekonajmy się, zapraszam do czytania.

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Recenzja
Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Opakowanie

Eleganckie, kwadratowe, złote opakowanie z różowymi gwiazdkami prezentuje się i słodko i luksusowo zarazem. W środku skrywa lusterko i 9 cieni o zróżnicowanym wykończeniu, utrzymanych w neutralno-ciepłej tonacji.

Formuła

Formuła cieni jest naprawdę ciekawa. W dotyku mięciutka jakby kremowa, natomiast w kontakcie ze skórą natychmiast staje się pudrowa i bardzo mocno nasycona. Kolory matowe mają fajne krycie i pozostają dobrej jakości stanowiąc świetną bazę pod odcienie z błyskiem. Masełkowate satyny mają doskonałą pigmentację i dają przepiekny wielowymiarowy efekt na powiekach. Rozcieranie cieni to czysta przyjemność, bardzo ładnie i szybko łączą się ze sobą, a przy tym nie osypują.

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

 

 

Kolory / Swatches Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

I rząd

 

Imagine – cielisty beż o matowym wykończeniu i dobrej jakościowo formule.

 

 

Abracadabra– piękna i bardzo intensywna ciepła, satynowa miedź o doskonałej kremowej formule i genialne pigmentacji.

Charm- ciepły, beżowy-róż delikatnie połyskujący na srebrno o satynowym wykończneniu. Formuła jedwabista dobrej jakości.

 

 

II rząd

 

Twinkle Twinkle–  ciepłe złoto na karmelowej, ciepłej podstawie o satynowym wykończeniu i formule mięciutkiej bardzo fajnie napigmentowanej.

Enchantment– bardzo ładny blady beż z domieszką brzoskwiniowym tonów o matowym wykończeniu. Formuła równie dobrej jakości jak i pozostałych kolorów.

 

Believe It– średnio-ciemny, neutralny brąz na szarej ochładzającej podstawie o matowym wykończeniu. Pigmentacja umiarkowanie intensywna ale dająca się budować.

 

III rząd

 

Impress– najciemniejszy w zestawieniu matowy, neutralny brąz o niezłej jakości.

 

Fantasy– metaliczny, ciepły karmel z intensywną złotą poświatą i połyskującymi drobinkami zatopionymi w formule.

 

Miracles– przydymiona, zgaszona śliwka z wyraźnymi ziemistymi brązowymi tonami o matowym wykończeniu.

Swatches Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette

 Makijaż

Primer: Farsali Unicorn
Podkład: Laura Mercier Flawless
Korektor: Becca Under Eye
Puder pod oczy: Laura Mercier Secret Brightening
Puder: Laura Mercier Candleglow Powder
Róż: My Burberry Blush
Cienie: Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette
Tusz: Lancome Monsieur Big
Konturowanie: Tom Ford Gold Dust
Rozświetlacz: Hourglass Ambient
Usta: LASplash Atena / Tom Ford Shade & Illuminate Lips
Brwi: Burberry Effortless Eyebrow Definer Ash Brown

Produkty które użyłam znajdziesz tutaj:

Trwałość

Cienie utrzymują się bez najmniejszego problemu przez clay dzień.


Opinia Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette
| Czy warto kupić?

„Make Magic Happen”  to bardzo fajna dzienna paletka neutralnych cieni o świetnej jakości połączonej z dużą łatwością blendowania. Znajdzie zwolenników wśród kobiet lubiących delikatne, błyszczące makijaże oka, bądź tych które dopiero zaczynają przygodę z makijażem i nie do końca jeszcze nauczyły się techniki rozcierania. U mnie paleta sprawdza się doskonale w codziennych szybkich makijażach, dużą frajdę sprawia mi również nakładanie odcieni palcami.

Paletę kupisz tu.

Podsumowanie
Data przeglądu
Recenzowany przedmiot
Tarte Make Magic Happen Eyeshadow Palette
Ocena autora
51star1star1star1star1star
  • 16
  •  
  •  
  • 3
  •  
  •  
  •  

Cześć jestem Claudia i kocham życie! Zostań ze mną dłużej, poznajmy się, to właśnie Ty jesteś moją największą inspiracją do towrzenia tego bloga.