Korektory pod oczy, których więcej nie kupię czyli luksusowe kosmetyki nie warte swojej ceny

Korektory pod oczy, których więcej nie kupię czyli luksusowe kosmetyki nie warte swojej ceny

Ty też zapewne niejednokrotnie w życiu byłaś wściekła po zakupie zachwalanego, potencjalnie idealnego produktu, który okazał się być totalną porażką. Zostawałaś w ręku z bublem i pustym portfelem. Na pewno wiesz o czy mówię. Przyznaj się ile razy byłaś w takiej sytuacji? Ja niestety wielokrotnie. Właśnie dlatego, postanowiłam pisać na blogu cykl postów „Luksusowe kosmetyki nie warte swojej ceny„, by przestrzec Cię choć trochę przed wydaniem pieniędzy na coś co być może znajdziesz w bardziej rozsądnej cenie. Pierwszym wpisem w tym temacie był post o paletach cieni, który możesz przeczytać tutaj.

Umieszczane przeze mnie produkty wcale nie muszą być totalną klapą jakościową, kryterium stanowi subiektywne poczucie, że kosztują zbyt dużo jak na swoją wartość, oczywiście w mojej ocenie. Ciebie również zachęcam do aktywnego komentowania, podziel się swoim doświadczeniem, a być może pomożesz którejś z nas uniknąć zakupowego błędu.


Korektory pod oczy których więcej nie kupię

 

W dzisiejszym wpisie skupię się na na luksusowych, pioruńsko kosztownych korektorach pod oczy, które rozczarowały mnie z takich bądź innych powodów i z całą pewnością ponownie nie zagoszczą w mojej kosmetyczce.

 

Estee Lauder
Re-Nutriv Ultra Radiance Concealer/Smoothing Base

 

Złoty, przepiękny kompakt kryje w sobie zarówno przeźroczystą bazę wypełniającą drobne linie pod oczami jak i korektor. Z duetu zdecydowanie lepiej sprawdza się sam produkt kamuflujący, niestety w połączeniu z bazą często migruje i gromadzi się w załamaniach. Wymaga porządnego zagruntowania. Krycie jest maksymalnie średnie, a trwałość kompletnie niezadowalająca. W tym przedziale cenowym spodziewam się zdecydowanie czegoś lepszego.

Estee Lauder Re-Nutriv Ultra Radiance Concealer/Smoothing Base

 

 

Korektor do kupienia tu. Pełna recenzja tutaj.

 

Sisley Phyto Cernes Eclat Korektor

 

Korektor z ekstraktem roślinnym, ma jedną bardzo dużą zaletę. Łączy właściwości kryjące niedoskonałości z działaniem pielęgnacyjnym. Czy jest to jednak wystarczające by zapłacić za niego tak wysoką cenę? Dla mnie akurat nie. Po pierwsze odcień w wersji najjaśniejszej posiada wyraźnie różowo-łososiowe pod-tony, a ja wolę zdecydowanie żółte, po drugie krycie jakie mogę nim osiągnąć jest solidnie średnie, ale nie pełne, a nie jestem właścicielką szczególnych przebarwień w tej okolicy. Na plus z całą pewnością jest trwałość noszenia i wysoki komfort, niemniej jednak nie jest to dla mnie powód wystarczający by korektor zakupić ponownie.

Sisley Phyto Cernes Eclat Korektor

 

Sisley Phyto Cernes Eclat Korektor

 

 

Produkt kupicie tu. Pełna recenzja tutaj.

Laura Mercier Secret Concealer

 

Masełkowaty i dość tłusty korektor pod oczy od Laury Mercier ma jedną podstawową wadę. Trzeba nauczyć się z nim pracować, a i tak bywa kapryśny i nie zawsze ładnie wygląda pod oczami. Lubi bardzo gromadzić się w załamaniach i ścierać, szczególnie gdy zaniedbamy mocne zagruntowanie pudrem sypkim. Bywają dni, że okolica pod oczami po jego użyciu prezentuje się bardzo ładnie, ale nigdy nie wiadomo kiedy to nastąpi. Nie polecam, nie warto ryzykować.

Laura Mercier Secret Concealer

Laura Mercier Secret Concealer

 

 

Korektor do kupienia tu.

Bobbi Brown Creamy Concealer Kit

 

Co do tego akurat zestawu mam mieszane uczucia. Z jednej strony bardzo lubię zawarty tam puder utrwalający, a z drugiej strony korektor nie zawsze ładnie wygląda pod oczami. Miewam z nim podobne problemy jak z Secret Concealer. Dużą zaletą pozostaje bardzo duży wybór kolorystyczny, umożliwiający znalezienie odpowiedniego odcienia dla siebie. W żadnym razie nie jest to produkt zły i całkiem lubię z nim podróżować, ale może niekoniecznie warty zakupu w tym przedziale cenowym.

Bobbi Brown Creamy Concealer Kit

Bobbi Brown Creamy Concealer Kit

 

Kosmetyk do kupienia tu.

 

 

 

 


Luksusowe KOREKTORY POD OCZY których więcej nie kupię

 

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •