KYLIE THE ROYAL PEACH vs TOO FACED SWEET PEACH | Porównanie

Jeśli zadajecie sobie pytanie „Którą paletę cieni wybrać, Kylie The Royal Peach, czy Too Faced Sweet Peach?„, to dobrze trafiłyście!W dzisiejszym poście porównam obydwa produkty, i postaram się choć w niewielkim stopniu ułatwić Wam decyzję.

 

 

KYLIE THE ROYAL PEACH vs TOO FACED SWEET PEACH Porównanie

Sweet Peach vs The Royal Peach
Sweet Peach vs The Royal Peach

 

Świat urodowy kompletnie oszalał na punkcie makijażowych kolekcji brzoskwiniowch, sporo marek podążając za trendem przedstawiło własne propozycje tego typ. Warto jednak pamiętać, że pionierem trendu było TOO FACED, ze swoją kolekcją brzoskwiniową, o której szerzej pisałam tutaj.

 

Sweet Peach vs The Royal Peach
Sweet Peach vs The Royal Peach

 

Porównując palety KYLIE THE ROYAL PEACH vs TOO FACED SWEET PEACH, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że palety choć w zamyśle podobne do siebie, są jednak zupełnie różne. Zatem zaczynamy.

 

Opakowanie

 

Porównanie Sweet Peach vs The Royal Peach
Sweet Peach vs The Royal Peach

 

 

Kylie The Royal Peach Palette„, ma opakowanie kartonowe, białe z miedziano-złotym logiem marki na wierzchu. Kasetka jest solidnie wykonana, i zamyka się na magnes. Do całości dołączony jest dwustronny pędzelek do aplikacji, o nienajgorszej jakości.

Too Faced Sweet Peach Palette”, ma trwalsze opakowanie, bo metalowe. Stylistyka kompaktu jest zdecydowanie ładniejsza i bardzo słodka! Jednakowa w całej kolekcji brzoskwiniowej tej marki. Do produktu nie ma dołączonego aplikatora, co dla mnie nie stanowi akurat problemu, bo i tak używam własnego zestawu pędzli.

 

Kolorystyka

 

Porównanie Kylie vs Too Faced palety cieni
Porównanie Kylie vs Too Faced palety cieni

 

Produkt Kylie zawiera 12 odcieni, soczystych i intensywnych, utrzymanych w kolorystyce ciepłych brązów, pomarańczy i złota o zróżnicowanym wykończeniu. Jedynym chłodnym odcieniem w palecie jest kolor ciemno-niebieski Royal. Dobór odcieni jest naprawdę świetnie przemyślany, a same kolory są oryginalne. Jedynym minusem dla mnie jest brak jaśniejszych kolorów bazowych (ale weźcie pod uwagę fakt, że ja naprawdę mam bladą karnację) oraz nieobecność koloru czarnego, co może zmusić do korzystania z innych produktów. Moimi ulubionymi odcieniami o pigmentacji nieziemskiej są: Sheashell, Peachy, Royal, Duke, Duchess, Moijito, North Star, Crush ora Cinnamon.
Dobór kolorów oraz ich intensywność pozwalają na stworzenie bardziej soczystych, wyrazistszych i bardziej kontrastowych makijaży oka, w porównaniu ze Sweet Peach od Too faced.

 

Too Faced zawiera większy wybór odcieni, bo aż 18. Kompozycja kolorystyczna jest bardziej stonowana, zawiera beże, brązy, odcienie złota i brzoskwini, o różnym wykończeniu. Po otwarciu kompaktu unosi się słodki zapach brzoskwiniowy, co czyni korzystanie z tej palety jeszcze przyjemniejszym. Produkt utrzymany jest w tonacji zdecydowanie ciepłej, i zawiera więcej jasnych kolorów od poprzedniej palety.
Dwa kolory Puree i Summer Yum choć w palecie wyglądają inaczej, to na swatch’ach są w zasadzie są identyczne, i w mojej opinii marka mogłaby zastąpić jeden z nich, czymś bardziej oryginalnym. W mojej opinii absolutnie cudowne i nie do podrobienia są kolory  Lucious, Just Peachy, Peaches’n Cream oraz Puree.
Makijaże wykonane za pomocą tej palety, są bardziej naturalne, stonowane i mniej nasycone w porównaniu z The Royal Peach.

 

Formuła

 

Sweet Peach vs The Royal Peach
Sweet Peach vs The Royal Peach

 

Kyshadows mają naprawdę doskonałą pod względem jakości formułę, miękką, aksamitną i doskonale zmieloną. Intensywność pigmentacji jest bardzo, ale to bardzo dobra. Praca z produktem jest banalnie prosta, ponieważ poszczególne odcienie doskonale rozcierają się na powiece, i bez problemu łączą ze sobą. Efekt końcowy można dowolnie stopniować. W porównaniu do Too Faced, zarówno kolory matowe jaki i metaliczne, mają jednakową, dobrą pod względem jakości formułę, i zdecydowanie mniej się pylą i osypują.

 

 The Royal Peach SWATCHES
The Royal Peach SWATCHES

 

Sweet Peach, formuła odcieni jest również bardzo dobra, ale bardziej miękka, drobniej zmielona, i w większości kolorów bardzo intensywna. Produkt bardziej się kurzy podczas aplikacji. Jakościowo poszczególne odcienie potrafią się między sobą bardzo różnić. Kolory: Talk Derby, To Me, Delectable czy też Temptiny są słabiej napigmentowane, i nierównomiernie rozkładają się na powiece, wymagając większego nakładu pracy podczas blendowania.
Odcienie metaliczne pod względem jakościowym są identyczne w obydwóch paletach, ale już maty, są zdecydowanie lepsze w palecie od Kylie.

 

Sweet Peach palette SWATCHES
Sweet Peach palette SWATCHES

 

Sweet Peach palette SWATCHES
Sweet Peach palette SWATCHES

 

Sweet Peach vs The Royal Peach SWATCHES
Sweet Peach (dolly rząd) vs The Royal Peach( górny rząd) SWATCHES

 

Sweet Peach vs The Royal Peach SWATCHES
Sweet Peach(dół) vs The Royal Peach (góra) SWATCHES

 

Sweet Peach vs The Royal Peach SWATCHES
Sweet Peach (dolny rząd)  vs The Royal Peach (górny rząd)  SWATCHES

 

Sweet Peach vs The Royal Peach SWATCHES
Sweet Peach (daw dolne rzędy) vs The Royal Peach (górny rząd)  SWATCHES
Trwałość

Jeśli chodzi o trwałość, to tutaj niewiele mam do napisania, ponieważ jest ona identycznie dobra w obydwóch paletach. Cienie utrzymują się na powiece w postaci niezmienionej cały dzień, nie wchodzą w załamania, nie migrują, ani się nie osypują.

 

PODSUMOWANIE

 

Postawiona przed wyborem, na którą paletę mam się zdecydować, miałabym olbrzymi dylemat. Kompakty choć w ogólnym założeniu podobne, to jednak istotnie różnią się od siebie.  Paleta „Kylie The Royal Peach” z całą pewnością zawiera bardziej intensywne i mniej spotykane odcienie, co pozwala na wykonanie zarówno bardziej odważnego makijażu, jak i dziennego. Niemniej jednak jest produktem mniej uniwersalnym od palety „Too Faced Sweet Peach”, ponieważ niejednokrotnie będziecie musiały sięgnąć po inne kolory dla pełnego wykończenia makijażu. Paletka Brzoskwiniowa Too Faced, umożliwi wykonanie bardziej dziennego, stonowanego i naturalnego makijażu, bez użycia innych produktów tego typu. Jeśli chodzi  o formułę obu produktów, osobiście bardziej wolę tą z Kyshadows, ale myślę, że jest to bardziej kwestią gustu.
Decydując się na jedną z nich, ja akurat wybrałabym KYLIE THE ROYAL PEACH, która aktualnie jest numerem jeden wśród moich palet. Szerszą recenzję na jej temat znajdziecie tutaj.

 

Sweet Peach vs The Royal Peach
Sweet Peach vs The Royal Peach
Moje ulubione palety Too Faced kupisz tutaj:


Mam nadzieję, że chociaż troszkę ułatwiłam Wam wybór jednej z palet, podług waszych oczekiwań. Jeśli macie dodatkowe pytania, zapraszam do pisania.

KYLIE THE ROYAL PEACH do kupienia tutaj.

TOO FACED SWEET PEACH, zakupicie tutaj.

 

ZOBACZ TAKŻE :

  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •