Co dobrego przyniosła kwarantanna? Życie w dobie koronawirusa

Co dobrego przyniosła kwarantanna? Życie w dobie koronawirusa

Wiem, wiem, wiem. To co przydarzyło się ludzkości w ciągu minionych miesięcy jest niepowetowaną stratą o której jest bardzo głośno i głośno będzie jeszcze przez wiele lat. Życie, zdrowie, gospodarka, strach, lęk i niepewność. O tym piszą i mówią inni. Ja poruszę temat od innej strony, jako że zawsze uważam, że wszystko ma sens. Sens, który być może nie jest widoczny na samym początku, a dopiero ujawnia się później. Bo w życiu zawsze jest równowaga i nie ma szczęścia bez łez, ani dnia bez nocy. Banał, ale prawdziwy.

 

Co dobrego przyniosła kwarantanna? Czy są plusy życia w czasach koronawirusa?

 

Tak, są. Do rzeczy.

 

Izolacja i kwarantanna przyniosła nam czas, Czas którego nigdy nie było. Czas dla bliskich, dla siebie. Czas na zwolnienie i przemyślenia. Czas, którego nigdy byśmy nie mieli, taki przymusowy, gdzie zatrzymujesz się bo musisz. Sama nie miałabyś odwagi przystanąć. Czas jest groźny bo zostawia nas z emocjami i przemyśleniami na długo. Nie pozwala zająć głowy gonitwą z pracy do domu i tak w kółko.

 

 

Nie wiem jak Ty, ale ja się dużo nauczyłam w ostatnich tygodniach. Odkryłam radość i pasje jakich nigdy nie miałam, a może po prostu nie miałam czasu ich odkryć? Pokochałam kwiaty, sadzenie i spokój jaki to daje i uśmiech pokochałam jaki wywołują na mojej twarzy każdego dnia gdy patrzę jak rosną.

Odważyłam się na wiele decyzji i zmian, które wcześniej odsuwałam na potem, bo przerażające, bo może się nie uda. Teraz pomyślałam, może i się nie uda, ale życie takie krótkie, chce je żyć na moich zasadach. Wynajęłam gabinet. Nosiłam się z tym pomysłem od zawsze, żyjąc w przekonaniu, że nikt nie przyjdzie, że będę ponosiła dodatkowe koszty, a i tak się nie uda. Znajome myślenie? Na pewno kilka razy tak miałaś. I wiesz co? Może się nie uda, ale pozwoliłam sobie przekonać się o tym.  Ty też realizuj marzenia, nawet jak się boisz. Bać się należy straconych możliwości.

 

 

 

Czas pozwolił mi poznać siebie. Skupiłam się na drobnych przyjemnościach i odkryłam, że nie muszę mieć dużo by poczuć się szczęśliwą. Doceniam chwile jeszcze bardziej. Uśmiecham się częściej i już się nie boję, że kiedyś zostanę sama bo wiem , że sobie poradzę. Kto jak nie ja? W końcu „zbudowałam” cały balkon sama, bez pomocy i wygląda najpiękniej jak to możliwe. Jestem z niego dumna i to jak! Z rozpędu ogarnęłam jeszcze kilka innych pomieszczeń, ale nie o tym ja dzisiaj.

Ty zapewne miałaś więcej czasu dla bliskich. Tak wiem dzieci bywają denerwujące i pewnie nie raz miałaś ich dość. Normalne, a jakże, ale nie sądzisz że lepiej je poznałaś, że nie raz Cię zadziwiły i wywołały uśmiech na Twojej twarzy. Nigdy nie byłoby tyle wspólnych chwil zapisanych w mapie pamięci jak teraz. Prawda? Co to są 2 tygodnie wakacji?

 

 

Koronawirus i związane z nim zagrożenie pozmieniało priorytety. Pozwoliło przekonać się co jest ważne. Realny strach o własne zdrowie i życie bliskich jeszcze bardziej uzmysłowił nam jak ważny jest frazes, że zdrowie jest najważniejsze .

Nagle nowa bluzka czy cienie przestały być ważne, a więzy międzyludzkie wyszły na pierwszy plan. Redukcja konsumpcjonizmu na rzecz solidarności w nieszczęściu i wzajemnego wsparcia. Nigdy nie zapomnę inicjatywy szycia maseczek i worków nimi wypełnionych, które dostaliśmy do szpitala. Mam taką w dinozaury i łowickie wzory. Byłam i jestem wzruszona.

Nie przekonałabym się również na kogo mogę liczyć i z kim stanowię naprawdę zgrany zespół, kiedy strach zagląda w oczy, a ty tkwisz z grupką osób w tym samym bagnie, a mimo to uśmiech nie schodzi Ci z twarzy. To cenne doświadczenie . Nie zapomnę.

 

Zagrożenie w jakim przyszło nam żyć pozwoliło mi lepiej poznać samą siebie. Przekonałam się jakich wyborów dokonuję w sytuacjach trudnych, jak uczę się w nich funkcjonować i co jest dla mnie najcenniejsze. Powiem Ci jedno. Zaskoczyłam samą siebie odwagą, decyzjami i spójnym postępowaniem. Nie sądziłam, że tak umiem, nie sądziłam, że mimo strachu nie ucieknę. Samopoznanie, tak nigdy bym się inaczej nie przekonała do czego jestem zdolna. Wybrałam lojalność i poczucie obowiązku zamiast strachu, dobro innych ponad swoje i samotność w imię bezpieczeństwa ponad własną wygodę. Polubiłam siebie. To dobre wybory.

 

 

 

 

Gospodarka upadła, a przyroda się odrodziłaDzięki obowiązkowej izolacji i wstrzymaniu produkcji jak i transportu w dużej mierze ziemia pokazała nam , że jeszcze nie jest za późno na odrodzenie, że jest jeszcze wyjście z tego pędu ku samozagładzie. Wody się oczyściły, a dziura ozonowa maleje. Powietrze jest tak dobre jak od lat nie było. Nie jest za późno, jest szansa. Tak od Ciebie też to zależy. Miliony takich jak Ty czy ja tworzą rzeczywistość.

 

 

…  wiesz, już nigdy nic nie będzie takie samo.