10 rzeczy, których już nie kupuję

10 rzeczy, których już nie kupuję

Dzisiaj chciałabym podzielić się z Tobą zmianami zakupowymi, które w ostatnim czasie się u mnie pojawiły. Napiszę Ci jakich rzeczy już nie kupuję, nie dla tego że pewnego dnia postanowiłam , a raczej zadziało się tak w wielotygodniowym procesie zmian. Zaczynamy.

10 rzeczy, których już nie kupuję

 

  1. Lakierów hybrydowych.
    Stan moich paznokci po wieloletnim wykonywaniu tego typu manicure był tragiczny. Kilka miesięcy zajęło mi dojście z nimi do względnego ładu. Absolutnie nie mam zamiaru tego zaprzepaścić i całkowicie przerzuciłam się na lakiery klasyczne cruelty free.
  2. Lakierów do włosów.
    Przechodząc na świadomą pielęgnację włosów zrezygnowałam z lakierów, które bardzo mocno przesuszają włosy ze względu na zawartość alkoholu.
  3. Antyperspirantów z aluminium.
    Całkowicie zrezygnowałam z używania rakotwórczych antyperspirantów i zamieniłam je na te naturalne. Nie powiem, początki były bardzo ciężkie. Proces zmiany flory bakteryjnej, która rozwinęła się pod wpływem klasycznych dezodorantów nie był prosty. Teraz jestem w punkcie idealnej równowagi, gdzie nie potrzebuję już dłużej stosować silnych produktów aby zachować higienę.
  4. Fryzjerskich kosmetyków do włosów.
    Kiedyś nie wyobrażałam sobie stosować innych kosmetyków do włosów jak naszpicowanych silikonami, powszechnie polecanych produktów fryzjerskich. Dzisiaj całkowicie przeszłam na naturalną pielęgnację włosów i muszę napisać, że nigdy nie były one w lepszym stanie.
  5. Tangle teezer.
    Ta szczotka łamie włosy. Jak się okazało moja ulubiona od wielu lat szczotka ucina włosy na różnych wysokościach. Szybko się jej pozbyłam i wymieniłam na te od Oliwii Garden. Mam jedną do rozczesywania na mokro i jedną paddle-brush.
  6. Bawełnianych powłoczek i gumek do włosów.
    Na miejsce tych klasycznych wpadły  jedwabne powłoczki i gumki. Profity są dwukierunkowe. Po pierwsze powłoczki mają doskonałe działanie na skórę twarzy- brak porannych zagnieceń i opóźnienie powstawania zmarszczek jak i zmniejszenie mechanicznych uszkodzeń włosów. Ten drugi punt jak najbardziej odnosi się do gumek, które również wymieniłam.
  7. Niepotrzebnych rzeczy na wyprzedażach.
    Wielokrotnie wcześniej kupowałam rzeczy, które nie były ani przemyślane, ani mi potrzebne. Kupowałam ze względu na to, że były na wyprzedaży i kusiły dobrą ceną. Ostatecznie najczęściej kończyły w szufladzie, nieużywane, wśród wielu innych podobnych zakupów.
  8. Kosmetyków testowanych na zwierzętach.
    Od początku 2020 roku całkowicie zaprzestałam kupowania kosmetyków testowanych na zwierzętach.
  9. Zapasowych kosmetyków.
    Przestałam kupować na zapas, kolejnych kremów, mydeł czy też balsamów, które nabywałam bo nowość, bo czułam się zainspirowana ulubioną influencerką..itd. Ostatecznie odkładałam je do szuflady i kupowałam kolejne nowości.
  10. Tych samych produktów w różnych kolorach.
    Nie kupuję już tej samej pomadki w wielu odcieniach, czy tego samego modelu bluzki w innych kolorach ponieważ i tak kończyło się na tym, że nosiłam i używałam jedną w tym najbardziej ulubionym odcieniu.

 

Koniecznie mi napisz jakich rzeczy Ty już ie kupujesz, masz w ogóle takie? Sekcja komentarzy pozostaje do Twojej dyspozycji .